Hotele
Listopad 5, 2008 by admin
Filed under Gdzie spać, Hotele
Hotele są z zasady droższe od innych miejsc noclegowych, zwłaszcza w miastach. Wiele bardziej eleganckich proponuje jednak zniżki w weekendy. Zniżek należy się również spodziewać po sezonie. W mniejszych miejscowościach hotele bywają tańsze. Niemal każdy hotel dysponuje barem i serwuje posiłki, zarówno dla gości, jak i osób z zewnątrz.
Ariel House
52 Lansdowne Rd
Jest to wiktoriański budynek z 37 apartamentami, który został bardzo wysoko oceniony przez Fáilte Ireland. Każdy pokój jest oryginalnie udekorowany meblami z danego okresu, co przysparza miejscu autentycznego luksusu. Hotel jest dosyć elegancki, tak jak i cała okolica, ale przy tej samej ulicy znajdują się też budynki, które nawet nie umywają się do Ariel House z jego klasą widoczną w każdym zakątku domu. Od ciepłych wspólnych pokoi do eleganckich sypialni, umeblowanie i wykończenia są wszystkie przepiękne. Najlepsze pokoje mają mahoniowe łóżka. Obsługa jest nienaganna, tak jak i śniadanie, jedno z najlepszych jakie można zjeść na tej wyspie. Ariel House przebije niemal każdy hotel.
Aston Hotel
7-9 Aston Quay
Ten mały hotel robi dobry użytek z sosnowych mebli i żółtej farby, które nadają pokojom ciepłego wyglądu. Apartamenty są wyposażone w telewizję kablową a dwa z nich przystosowane są do wózków inwalidzkich. W cenie jest śniadanie bufetowe. Mało miejsca jest rekompensowane przez centralne położenie, zaraz przy O’Connell Bridge. Sypialnie- kombinacje dwójek i trójek (nie ma jedynek)- mają ceny zależnie od obłożenia hotelu. To znaczy że im mniej zajętych pokoi, tym niższe ceny. W spokojną listopadową środę możecie mieć szczęście, ale w lipcowy piątek cena może być dwa razy wyższa. Najdroższym okresem jest tydzień, kiedy odbywa się Ryder Cup, kiedy to mała dwójka z jeszcze mniejszą łazienką może kosztować 200.00 euro! Jest to na pewno dobry wybór na weekendowy wypad, lecz ci którzy szukają pokoi hotelowych, przejdźcie dalej.
Brooks Hotel
59-62 Drury St
Stojący na uboczu, przy cichej alei na wschód od Grafton St, Brooks jest małym, pluszowym miejscem, gdzie nacisk położony jest na rodzinną i przyjazną obsługę. Wykończony jest w stylu nouveau classic z wysokimi okleinami na panelach ściennych, meblami z ciemnego drewna w stylu retro- gregoriańskim i półkami zastawionymi starymi książkami. Sypialnie mają klimatyzację, są bardzo wygodne i posiadają meble w subtelnych kolorach. Atmosfera XIX-wiecznego klubu jest trochę sztuczna, ale nie można zaprzeczyć Brooks jego komfortu: uroczy i relaksujący salon (który przechodzi w bar) pełen poduszek i sof, posiadający również kominek a także fortepian, do którego zasiadają muzycy wieczorami. Jest to hotel pełen klasy w sąsiedztwie Grafton St- blisko ale nie w centrum wydarzeń. Kiedy dotrzecie w końcu do swojego pokoju znajdziecie perfekcyjnie ułożone poduszki, jak dla króla, oraz łóżka o ogromnych wymiarach. W niektórych pokojach jest telewizja.
Browne’s Townhouse
22-23 St Stephen’s Green Nth
Ten gregoriański dom wspomagany przez nowoczesne udogodnienia jak centralne ogrzewanie, elektryczność czy system kanalizacyjny stojący przy ulicy Św. Szczepana uświadomi wam najlepiej jak to było.
XVIII-wieczna arystokracja lubiła miasto, ale kochała wieś, zatem ich wymarzonym domem był wiejski domek w środku miasta. Każdy z 11 pokoi jest udekorowany w eleganckim, wiejskim stylu: wielkie łóżka i stare meble- wraz z nowoczesnymi luksusami jak płaskie telewizory, wieże stereo a także eleganckie kremy do rąk i mydełka w łazienkach. Pokój 211 ma malutki balkon idealny na letnie śniadanie. Tak samo jest z najlepszym pokojem- apartamentem Lorda Shelbourne’a- całkowicie odnowionym w 2005 roku i o standardzie 5-gwiazdkowego pokoju z widokiem na zieleń. Podróżujący samotnie dostaną miłe ale malusieńkie pokoje. Na dole znajduje się doskonała Browne’s Brasserie, jedna z najlepszych restauracji w mieście. W sumie, jest to miejsce z największą klasą w całym Dublinie.
Camden Court Hotel
Lower Camden St
Dublin jest dzisiaj pochłonięty biznesem turystycznym, a Camden Court jest jednym z najlepszych przykładów na to znajdującym się w centrum miasta. Oddalony o 500 m od St Stephen’s Green, nie wygra wielu nagród za wystrój, ale jest to dobra miejsce żeby spędzić tutaj noc. Duży i nijaki, ale nie jest taki zły, szczególnie że jego goście to głownie biznesmeni. Oni lubią standardowe pokoje z klimatyzacją (które są znacznie większe od przeciętnych pokoi w tym mieście pełnym konkurencji) i uwielbiają takie luksusy jak 16-metrowy basen, klub fitness (z jacuzzi, sauną i pokojem parowym) a także doskonale wyposażona siłownia. Obsługa jest wyśmienita, a hotel pełen jest ludzi, którzy rozumieją że przyjazna atmosfera odróżnia to miejsce od innych biznesowych hoteli. Ostatnio otwarty salon piękności dla kobiet i mężczyzn oferuje manicure, pedicure, aromaterapię, masaże oraz maseczki na twarze.
Central Hotel
1-5 Exchequer St
Pokoje w tym trafnie nazwanym hotelu są współczesną wersją edwardiańskiego luksusu: ciężkie, aksamitne zasłony a także robione na zamówienie irlandzkie meble trochę za bardzo zapełniają przestrzeń pokoju, ale dają poczucie klasy.
Zbyt często hotele w centrum starają się wcisnąć dodatkowe łóżka gdzie się da, ale Central Hotel na szczęście oparł się pokusie. A za centralne położenie jest tez odpowiednia cena. Więc pokoje są małe, ale stylowe z ich wełnianymi kapami na łóżko i obrazami z końmi na ścianach. Jednak co jest naprawdę wyjątkowego w tym hotelu, to bar- biblioteka na pierwszym piętrze, gdzie można zapaść się w skórzanym fotelu przy kominku z gazetą i ciepłą brandy. Ta oaza edwardiańskiego splendoru nie jest tylko dobrym barem hotelowym, ale jest jedno z najprzyjemniejszych miejsc w całym Dublinie. Jednymi minusami mogą być trochę zdezorientowana obsługa oraz pokoje wychodzące na ulicę. Ceny są niższe w srodku tygodnia.

